Z ustaleń „Gazety Wyborczej” wynika, że za nie udanym zakupem 1241 respiratorów stoi Agencja Wywiadu.

Kierownictwo Agencji miało być przekonane, że ma handlarza bronią pod kontrolą. Zysk z transakcji miał zasilić fundusz operacyjny AW. Respiratorów nie dostarczono, a pieniędzy nie odzyskano.

Podatnicy stracili ponad 100 mln zł.

Rząd dał pieniądze Andrzejowi Izdebskiemu handlarzowi bronią z czarnej listy ONZ i byłemu agentowi komunistycznej SB.

Jeden z informatorów „Gazety Wyborczej” ujawnił, że polecenie podpisania kontraktu z E&K zlecił sam premier Mateusz Morwiecki.

„Tydzień temu zapytaliśmy wprost, czy to Morawiecki kazał kupić respiratory od Izdebskiego, ale nie dostaliśmy odpowiedzi ani z kancelarii premiera, ani z resortu zdrowia” – napisała „Wyborcza”.

źródło: Gazeta Wyborcza

Pokaż więcej Redakcja
Pokaż więcej w  Kraj

Zobacz też

Bunt w PiS przeciwko nowej „szarej eminencji”. Michał Moskal będzie pomagał Kaczyńskiemu kontrolować służby

26-letni Michał Moskal w maju br. został szefem biura Jarosława Kaczyńskego. Bardzo szybko…