Przeczytałem z uwagą książkę o obecnym niestety koordynatorze służb.  Książka napisana jest w sposób subtelny delikatny, sugerujący jednak, że wiedza autorów działaniach wymienionego pana jest znacznie bogatsza.

Niewykluczone, że autorzy nie chcieli całkowicie ujawniać swojej wiedzy, która w odpowiednim czasie powinna być niewykluczone, że przedmiotem zainteresowania Sejmowej Komisji ds. służb specjalnych zainteresowanych poprawą kondycji służb, które może wtedy będą specjalne. Jednak z tej książki nie dowiedzieliśmy się, dlaczego były koordynator śp. Zbigniew Waserman negatywne opinie pana Kamińskiego dotyczące osób przyjmował wręcz odwrotnie twierdząc, że negatywna opinia pana Kamińskiego jest nobilitująca dla tej osoby i jest zainteresowany współpracą z negatywnie zaopiniowanym.

Oczywiście obecnie wspomniany oficer pozbawiony stosownego poświadczenia bezpieczeństwa przebywa poza służbą. Wielu jest funkcjonariuszy, których dotknęły restrykcje spowodowane działalnością Koordynatora, który prawdopodobnie boi się krytyki doświadczonych fachowców, których zastępuje spolegliwymi, często skompromitowanymi funkcjonariuszami, którzy znani są ze służalczości wobec poprzedniej władzy i rozpracowywaniu prawicy, w tym kontrolujących, ba nasyłających w poprzednio minionych czasach technikę operacyjną za prawicowymi marszami, czy inni zamieszani a pospolite afery, które w Policji kończyły się wydaleniem ze służby choćby za kradzież-zabór czy przywłaszczenie paliwa w jednej z delegatur, o czym pisała miejscowa prasa lokalna.

Nie wyjaśniono początków kariery medialnej obecnego koordynatora, który zasłynął obrzuceniem jajami przebywającego z oficjalną wizytą we Francji ówczesnego Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego. 

Taka wiedza o miejscu pobytu pary prezydenckiej była wiedzą reglamentowaną znaną tylko służbom specjalnym ochraniającym Prezydenta oraz stronie zapraszającej.

To nie była i nie jest wiedza szeroko rozgłaszana z obawy o zabezpieczenie bezpieczeństwa. Interesujące jest skąd nikomu nieznany człowiek, dopiero dobijający się do polityki posiada taką wiedzę?

Czy jest możliwe, aby był to element plasowania osoby przez służby specjalne ówczesnego okresu?  Oczywiście zakładam, że były to rodzime służby, chyba, że obecny koordynator miał na usługach wróżkę lub wróża.  W każdym razie ówczesnego Prezydenta RP obrzuciły bojówki, które teraz chyba nie wiadomo, kto wysłał. Było to wydarzenie, gdy nie było SB a tylko UOP i oczywiście WSI, powstałe z przemianowania WSW. Dodajmy, że wojskowe służby tak naprawdę dopiero zostały zweryfikowane przez ministra A. Macierewicza znacznie później, bo w 2006r.

Interesuje mnie powód demontażu służb poprzez dziwne nominacje oraz nietypowy przebieg służby wybrańców, awansowanych w moim odczuciu z przekroczeniem wszelkich logicznych przesłanek.

Awanse od szeregowca do pułkownika w okresie 3 lat, w tym awanse oficerskie wręczane, co kilka miesięcy nie sugerują szczególnych okoliczności, zasług a raczej, co jest chyba niemożliwe, oczekiwaniem dziękczynnych rautów? 

Awanse osób niemających najmniejszych podstaw do piastowania takich stanowisk (logistycy na decyzyjnych stanowiskach operacyjnych).  Przecież, jeżeli pan Koordynator uważa, że służby są niepotrzebne to lepiej niech je rozwiąże dla spodziewanych oszczędności chyba, że służby wykorzystuje do walki politycznej, zbierania kompromitujących materiałów a zwłaszcza do projektowania wydumanych i niczym nieuzasadnionych negatywnych opinii wykorzystywanych do oczerniania osób negatywnie oceniających koordynatora czy przeciwników politycznych? Wyobraźmy sobie, że TE służby na polecenie przełożonego informują Premiera RP, że posiadają negatywne opinie nt. pana X czy jego działalności, które są w tej chwili rozpoznawane operacyjnie. Tylko, że jaką mamy pewność, że nie jest to bzdura realizowana na potrzeby zleceniodawcy powielana przez wszystkie podległe służby???  Jednocześnie muszę przyznać, że Koordynator jest bardzo pewny siebie albo nie potrafi myśleć logicznie. Przecież za kilka lub kilkanaście lat odpowiednik profesora Sławomira Cenckiewicza będzie przeglądał akta osobowe wybrańców pana Kamińskiego i porówna drogę ich z karierą tak szeroko opisywaną gen. Mirosława Różańskiego nazywając ją złotą.  Jak wypadnie porównanie, że wybraniec Koordynatora w trzy lata jest pułkownikiem a generał Różańskim był po tym okresie sierżantem pchor.? Jaka to będzie droga kariery???

 Częściową chyba jednak degrengoladę widać  na przykładzie wojskowych służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych. W kontrwywiadzie Wojskowym prym wiodą przyjaciele i znajomi słynnego pedofila, który do dziś nie został rozliczony za swoją działalność tak skrywaną przez swoje środowisko i tylko pozostaje pytanie czy inne służby wiedziały o skłonnościach bardzo ważnego funkcjonariusza SWW czy AW? To zadanie dla komisji sejmowej, która powinna dla zabezpieczenia kontrwywiadowczego oczyścić to środowisko. 

W Wywiadzie wojskowym szefem jest były funkcjonariusz UOP, który zapałał miłością do Straży Granicznej służąc chwalebnie do 2015 r., kiedy odszedł na emeryturę w stopniu kapitana. W wyniku wyborów i jej efektów pan Kapitan powrócił chwalebnie do służby awansując od razu na majora i zostając Komendantem Straży Granicznej, aby po jakimś czasie objąć funkcję Szefa Wywiadu Wojskowego, jako już generał Straży Granicznej?

No awanse iście frontowe a tyle lat służył ofiarnie i nic?  W służbach wojskowych zarządzają cywile, którzy mają pojęcie o wojsku na bazie książek beletrystycznych.  Szkoda, bo są jeszcze fachowcy, żołnierze zawodowi po szkołach wojskowych z odpowiednim doświadczeniem czy wykształceniem akademickim, ale skoro niewątpliwie jednego z niewielu ekspertów gen. Jarosława Stróżyka armia się pozbywa, to chyba musi mieć jakieś ukryte talenty.

Dodam, że generał Stróżyk jest młodszy o kilka lat od koordynatora i chyba nikt zdrowo myślący nie zarzuca panu generałowi konszachtów z komunistycznymi służbami?

Mariusz Bój

(się Boga, skoro innych się nie boisz).

Pokaż więcej Redakcja
Pokaż więcej w  Kraj

Zobacz też

Ziobro przyznał: Służby PiS szpiegują rozmowy z Signal i WhatsApp opozycji

Minister Sprawiedliwości rozbroił swoją szczerością. Zbigniew Ziobro przyznał, że służby s…