Wydana pod koniec listopada ub. „Kariera prokuratura Żółcia”, debiut powieściowy znanego adwokata Romana Giertycha, szybko zyskała popularność.

Nie tylko dlatego, że autor zdecydował się udostępnić ebooki (na stronie ecoredonum.pl) za darmo, ale na skutek opisania w niej wydarzeń, które niepokojąco zaczęły przypominać rzeczywistość.

Chociaż Giertych zastrzegł, że wszystkie postacie w książce są fikcyjne, a ich podobieństwo do osób występujących w rzeczywistości jest przypadkowe, to opis rządów partii Dobro i Uczciwość w Polsce, wydaje się być kopią rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Giertych postawił tezę, że Dobro i Uczciwość doprowadzą w Polsce do Polexitu, czyli opuszczenia przez nasz kraj Unii Europejskiej.

Jak na zawołanie, Jarosław Kaczyński, szef PiS, kazał swoim propagandzistom „otworzyć dyskusję” o zasadności członkostwa Polski w Unii Europejskiej.

Ojciec Tadeusz Rydzyk zaś publicznie zaczął usprawiedliwiać pedofilię wśród księży i głosić poglądy, niemalże otwarcie, wzywające do schizmy.

Zupełnie jak bohater powieści Giertycha, ojciec Tomasz.

Trzecim proroctwem, które zaczyna się spełniać na naszych oczach, jest nacjonalizacja Idea Banku przez państwowy Pekao S.A.

W książce Giertycha prezydent kraju (w gościnie u ojca Tomasza) wygłasza płomienne przemówienie.

– Ja jako prezydent będę niezłomnie działał, abyśmy wszyscy mieli wiele pieniędzy, wielkie domy, bogate firmy. Ale własność tego wszystkiego nie może być pozostawiana samej sobie i należeć do przypadkowych ludzi, którym w ten czy inny sposób się udało. Własność powinna należeć tylko do tych, którzy zasłużyli na nią pracą dla Polski. Dlatego też ja, jako prezydent, po uzgodnieniu tego z prezesem zaproponuję, aby przedsiębiorstwa i duża własność nieruchomości mogły należeć wyłącznie do osób, które zdadzą specjalny egzamin państwowy. Kto go nie zda, będzie musiał zbyć swoje przedsiębiorstwo lub nieruchomość w terminie 30 dni osobie, która uzyskała stosowne uprawnienia. Jeżeli ktoś nie sprzeda, to wojewoda z mocy prawa przejmie własność takiego majątku i sprzeda go na przetargu przy udziale syndyków – mówi prezydent Polski w powieści Giertycha.

Całość napisana jest prostym, przyjemnym językiem. Czyta się szybko.

Pozostaje mieć nadzieję, że nie tylko środek, ale i optymistyczne zakończenie książki okaże się mieć odzwierciedlenie w polskiej rzeczywistości.

Jan Piński

Pokaż więcej Jan Piński
Pokaż więcej w  Kraj

Zobacz też

O czym milczy Niebezpiecznik.pl, czyli dlaczego Signal jest niebezpieczny

Portal niebezpiecznik.pl – jak ujawniliśmy – współpracował z polskimi służbami…