Zapewne ministrowie obrony państw należących do UE musieli się mocno zdziwić, kiedy podczas wirtualnego szczytu w ich gronie nieoczekiwanie znalazł się holenderski dziennikarz Daniel Verlaan.

Jak się okazało, holenderskim dziennikarzom w niezwykle prosty sposób udało się złamać zabezpieczenia tajnych obrad. Holenderska minister obrony, Ank Bijleveld pochwaliła się na Twitterze swoim zdjęciem ze szczytu, na którym przez nieuwagę znalazło się pięć z sześciu cyfr tajnego kodu. Odkrycie brakującej cyfry nie było już skomplikowane. I dzięki temu Verlaan mógł znaleźć się wśród uczestników obrad.

– Znów okazało się, że ministrowie muszą zrozumieć, jak ostrożnym trzeba być na Twitterze – skomentował całą sytuację premier Holandii, Mark Rutte.

Pokaż więcej Redakcja
Pokaż więcej w  Bez kategorii

Zobacz też

Brudne metody ministra od podsłuchów. Wąsik nie boi się więzienia po wyborach?

1 sierpnia był bardzo ważną datą dla mojej rodziny. W domu były dyskusje czy I Armia Wojsk…