Rosyjscy hakerzy uderzyli w amerykańską formę FireEye, zajmującą się cyberbezpieczeństwem. Podczas ataku skradziono narzędzia hakerskie, które rozwijali Amerykanie.

Jak przyznają amerykańscy śledczy, atak musiał być przeprowadzony przez „państwową” grupę hakerów.

– Hakerzy dostosowali swoje światowej klasy zdolności specjalnie do namierzania i atakowania FireEye. Są dobrze wyszkoleni w zakresie bezpieczeństwa operacyjnego i wykonują działania z dyscypliną oraz skupieniem – powiedział Kevin Mandida z Fireeye.

Amerykanie nie zdecydowali się jednak na określenie, z jakiego kraju wyszedł atak. Jednak jak informuje dziennik „New York Times”, głównym podejrzanym jest Moskwa. Podobnego zdania są dziennikarze „The Washington Post”, którzy posiłkują się tutaj opinią znającego kulisy sprawy urzędnika z amerykańskiej administracji.

Pokaż więcej redakcja
Pokaż więcej w  Bez kategorii

Zobacz też

Hakerzy z Korei Północnej włamali się na serwisy koncernu Pfizer? Chcieli ukraść dane dotyczące szczepionek

Południowokoreańska agencja Yonhap podała, że hakerzy z komunistycznej Korei próbowali wła…