Stare powiedzenie, że kłamstwo nie popłaca, niestety jest nieprawdziwe. Wiedzą o tym doskonale ludzie tajnych służb.

Kłamstwa, nawet prymitywne w kampanii wyborczej, które są łatwo demaskowane, szkodzą pomawianym bardziej niż pomawiającym.

Nie zmieniają tego szybkie sprostowania czy nawet przeprosiny.

Znalazło to potwierdzenie w badaniach naukowych University of Michigan w ramach eksperymentu When Corrections Fail (Kiedy sprostowanie zawodzi) politolodzy Brendan Nyhan i Jason Reifler opisali efekt skutku
odwrotnego do zamierzonego. Jaki wywołuje prostowanie kłamstw.

Naukowcy najpierw przekazali badanym artykuł o treści wyssanej z palca, a następnie połowie z nich pokazali sprostowanie znajdujące się pod tekstem, które w sposób jasny podważało główne jego założenie.

Teraz uwaga! Badani, którym przekazano sprostowanie, okazali się bardziej skłonni wierzyć w pierwotną treść artykułu w porównaniu do tych, którzy sprostowania nie otrzymali.

Co więcej, pierwsza grupa uczestników eksperyment u trzymała się swego przekonania silniej niż druga. Innym i słowy, sprostowania nie tylko nie naprawiają błędów i skutków pomówień — one wywołują skutek przeciwny do zamierzonego i umacniają błędne sądy.

Jan Piński

Pokaż więcej Jan Piński
Pokaż więcej w  Kraj

Zobacz też

Dlaczego zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego

W każdych wyborach prezydenckich od 1997 r. głosowałem na Janusza Korwin – Mikke. Lub nie …