Fot. domena publiczna

W piątek w Oranie doszło do ataku na Mohsena Fakhrizadeha, jednego z czołowych irańskich naukowców z dziedziny atomistyki.

Teheran winą za zamach obarczył jednoznacznie Izrael. Zdaniem Irańczyków, Fakhrizadeh był celem Mosasdu od dawna.

Paradoksalnie opinię Teheranu wsparł dzisiaj wysoki rangą urzędnik amerykańskiej administracji. Nie powiedział jednak, czy wcześniej w tej sprawie doszło do konsultacji między Waszyngtonem a Jerozolimą. Faktem jest jednak, że dwa tygodnie przed atakiem, Izrael odwiedził Mike Pompeo, sekretarz stanu USA. Wcześniej jeszcze Donald Trump zgodził się, by Izrael wywierał presję na Iran.

Izrael nie skomentował w żaden sposób informacji, o swoim zaangażowaniu w zamach na irańskiego naukowca.

Źródło: Rzeczpospolita

Pokaż więcej redakcja
Pokaż więcej w  Bez kategorii

Zobacz też

Gwardia Narodowa pozostanie na dłużej w Waszyngtonie? Jest to nader prawdopodobne

Podczas inauguracji nowej administracji prezydenckiej Joe’ego Bidena do stolicy Stanów Zje…