Latem 2020 r. sąd w Salzburgu skazał na trzy lata więzienia pułkownika austriackiej armii, Martina Möllera. Uznano go za winnego szpiegowania na rzecz Rosji przez co najmniej 20 lat.

Ponieważ Möller został aresztowany w roku 2018, w chwili wyroku miał zaś 70 lat, to wyszedł na wolność niemalże w momencie ogłoszenia skazującej go sentencji. Tym bardziej że już po zatrzymaniu wzorowo współpracował z austriackimi śledczymi, ujawniając szczegółowo kulisy swojej współpracy z Rosjanami.

Jak ujawnił jednak brytyjski dziennik „The Telegraph”, prawdziwe informacje o szczegółach pracy Möllera dla rosyjskiego wywiadu wychodzą dopiero teraz. I okazuje się, że szpieg ma na swoich rękach śmierć wielu osób, w tym żołnierzy NATO.

Austriacki oficer, będąc przez wiele lat odpowiedzialnym za technologie związane ze zwalczaniem zagrożenia, jakie stanowią miny, przekazywał Rosjanom informacje dotyczące sposobów ochrony przed minami, jakie stosowano na czołgach i pojazdach bojowych służących w ramach Sojuszu. Te zaś z Moskwy przekazywane były do walczących z NATO Talików w Afganistanie. Jak pisze brytyjska gazeta, to właśnie dzięki informacjom pochodzącym od Möllera talibom udało się przeprowadzić kilka skutecznych ataków, w których zginęli Afgańczycy, ale i żołnierze NATO.

Wypływ tego rodzaju informacji powoduje, że członkowie NATO coraz mocniej pytają się austriackich śledczych: Jakie naprawdę szkody wyrządził rosyjski agent?!

Pokaż więcej redakcja
Pokaż więcej w  Aktualne

Zobacz też

Pracownik think-tanku CSU okazał się chińskim szpiegiem

W Niemczech wybuchła afera szpiegowska. Pracownik think-tanku związanego z CSU pracował dl…